Starcraft- AI (Przeciwnik Komputerowy)

Zanim zaczniemy podbijać serwery multiplayer, dobrze jest nauczyć się grania przeciwko komputerowi. Zasady gry niby te same, ale w praktyce przeciwko AI gra się zupełnie inaczej, niż przeciwko żywym graczom. Dla początkujących graczy jest całkowity obowiązek przejścia wszystkich Kampanii (podstawowych i Broodwar), aby pojąć podstawy rozgrywki w Starcrafta. Przejście kampanii nauczy nas obsługiwać wojsko i nauczy ogólnego ‚obycia’ z grą. Później, gdy zdobędziemy wprawę, będziemy mogli zacząć pomyślnie rywalizować na pojedynczych mapach. Przeciwnik komputerowy zawsze będzie zachowywał się podobnie, zatem koniecznie musimy poznać jego technikę, i wykorzystać słabe strony. Dopiero wtedy, gdy dobrze radzimy sobie z komputerem, sensowne jest wchodzenie na serwer multiplayer. Oczywiście przede wszystkim powinniśmy stosować ogólne strategie gry, oraz właściwe odpowiednie użycie każdej jednostki wojskowej.

Jakie strategie ‚stosuje’ komputer, jak przeciwko niemu walczyć? Opisano to w 2 poniższych rozdziałach:

 


Co komputer (AI) wykonuje świetnie?

Przeciwnik komputerowy przede wszystkim (w odróżnieniu od nas) nie musi przeskakiwać pomiędzy miejscami na mapie, ani klikać w klawiaturę i mysz. To zawsze daje mu mocną przewagę w prędkości rozwoju. Komputer od razu jak zbuduje nowego robotnika- wysyła go bez zwłoki do pracy. Podobnie rzecz ma się z inwestowaniem w technologie, budynki, wojsko- gdy tylko komputera stać, to dokonuje upgrade’u. Zachowuje się on jak dobry inwestor giełdowy- nie gromadzi surowców w magazynach, lecz wszystko wydaje od razu, nie przedłużając swojego czasu rozwoju. Jak możemy się temu przeciwstawić? To proste, sami musimy także być szybcy. Nigdy nie będziemy tak szybcy, jak komputer, ale możemy zbliżyć się do jego poziomu. Potrzebna jest nam praktyka w graniu i podzielności uwagi (multitaskingu), dużo daje też zaprogramowanie jednostek/budynek pod konkretny klawisz (ctrl+ 1-9) oraz znajomość podstawowych skrótów klawiszowych do rekrutacji wojsk i używania specjalnych zdolności jednostek.

Tak samo szybko komputer potrafi używać specjalnych zdolności swoich jednostek wojskowych. Wyobraźmy sobie, że ruszamy do boju armią, złożoną: z High Templar’ów, Dark Archon’ów, Arbitrów. Niedoświadczony gracz kompletnie się pogubi, a doświadczony będzie miał duży problem z synchronizacją i odpowiednim użyciem ich zdolności specjalnych. A komputer? W podobnej sytuacji w odpowiednim miejscu i czasie rzuci ‚czary’, które rozsieją totalne spustoszenie.

Oprócz opisanej wyżej wielozadaniowości komputera, ma on jeszcze jeden ważny atut. Po prostu nie musi odkrywać mapy, gdyż z racji swojej pozycji „twórcy gry”- sam najlepiej wie, jak ona wygląda. Dlatego też na początku gry możemy spodziewać się dość szybko wrogiego ‚wjazdu na bazę’, gdyż od początku ten zna jej położenie, nawet na mapach 256×256…


 

Co komputer (AI) wykonuje „świetnie inaczej”?

Jak w każdej grze komputerowej, sztuczna inteligencja ma wiele wad. Jak zwykle jest schematyczna, nie dopasowuje się do sytuacji na mapie i ma kilka zatrważających dziur. To, co komputer zyska na świetnym wyczuciu czasu i multitaskingu, traci z nawiązką robiąc przeróżne głupoty. Musimy to skrzętnie wykorzystać. Najważniejszym błędem, popełnianym przez AI jest wysyłanie rozproszonych ataków. Bazę najłatwiej zniszczyć, kiedy cała armia napastnika jednocześnie znajdzie się w środku. Komputer jednak atakuje bez logiki, przy pomocy rozproszonych jednostek. Wtedy wystarczy dobrze się ustawić, by po kolei, na bieżąco odeprzeć taki „atak” (patrz obrazek niżej). Wygląda to jak w filmach karate, gdzie do głównego bohatera podchodzą po kolei wrogowie i dopiero, gdy poprzednik zostanie obity, kolejny kandydat podchodzi (nigdy nie atakują w kilku naraz). Komputer w ten sposób potrafi stracić potężną armię, nie robiąc nam przy tym krzywdy. Poniżej kilka przykładów bardzo skutecznych taktyk przeciwko komputerowi:

 

Jeden za wszystkich- Wszyscy za Jednego!

Powyższa maksyma to także koronny cytat dla przeciwnika komputerowego w Starcraft. Wygląda to tak, że gdy komputer jest przez nas atakowany w dowolnym miejscu mapy, wysyła w to miejsce wszystkie swoje wojska (oczywiście dodatkowo rozproszone, żeby było łatwiej). Komputer nie zna pojęcia ‚porzucić bazę dla dobra kraju’, tylko będzie bronił do ostatniego żołnierza dowolnego miejsca (np. eksploatacji wyczerpanego złoża gazu kilometr od bazy głównej).

Daje nam to duży wachlarz taktyczny. Jeżeli jesteśmy w stanie przeciwstawić się całej jego armii- najlepiej zaatakować wroga daleko od bazy, poczekać na schodzące się jednostki wroga i na bieżąco je eliminować. Jeżeli nie jesteśmy na tyle silni aby walczyć otwarcie, możemy najpierw odciągnąć (będą nas gonić, patrz niżej) wrogie jednostki gdzieś na manowce, a następnie zaatakować w innej części mapy np. jakąś bazę surowcową, która powinna być bezbronna przez chwilę czasu (wojska są przecież daleko).

Powyższe fakty powodują sytuację, gdzie walka przeciwko komputerowi ogranicza się przeważnie do jednej, dłuższej bitwy. Jak ją wygramy- komputer zostanie bez wojska.

 

„Wciągnięcie” jednostek komputera w okolice naszych wieżyczek obronnych

Najważniejsza, najskuteczniejsza i najprostsza taktyka przeciwko komputerowi, gdy ten nas atakuje. Jest tak prosta, że aż śmieszna, ale zacznijmy od początku. Strategia komputera zaprogramowana jest tak, aby atakować kolejno:

1) to, co do nich strzela (wieżyczki obronne, wojsko),

2) to, co się rusza, ale nie strzela (robotnicy i wszystko, co nie potrafi atakować),

3) to, co się nawet nie rusza (budynki).

Dlatego też, gdy komputer znajdzie się wewnątrz naszej bazy, będzie używał powyższego priorytetu. Człowiek właściwie podobnie, więc jest coś wspólnego. Niestety (albo stety), komputer idzie o 2 kroki dalej- w przypadku punktów 1 i 2, komputer zawsze będzie taką jednostkę… gonił całym stadem. Możemy to wykorzystać, zwłaszcza gdy spodziewamy się bardzo długiej gry (np. na dużej mapie przeciwko kilku wrogom). Budujemy wtedy odpowiednią ilość (zależną od fazy rozwoju gry) wieżyczek obronnych (Protosi-Cannony, Terrany-Bunkry i 1 Turret do detekcji, Zergowie mają najgorzej, bo muszą budować 50/50) i próbujemy tam wciągnąć atakujące nas jednostki. Nie jest to trudne, wystarczy choćby 1 robotnik czy cokolwiek naziemnego (np. szybkie Vulture), taką jednostką przejeżdżamy ‚pod nosem’ atakujących wrogów i udajemy się nią w okolice zabunkrowań, gdzie ciekawski wróg zostanie zamieniony w pył…

 

Wykorzystanie braku minerałów u komputera

Jak napisano powyżej- komputer inwestuje na bieżąco wszelkie surowce i na 99% nie ma żadnych ‚nadwyżek’. Jest to oczywiście atut, ale ma jedną, poważną wadę. Jeżeli zniszczymy mu wszystkich robotników (peony) przy minerałach, a najlepiej dodatkowo pobliski budynek przyjmujący surowce – zostanie on z ręką w nocniku. Często zdarzają się zabawne przypadki, gdy komputer zostaje z potężną armią, rozbudowaną bazą i technologiami, ale nie ma żadnego robotnika (albo ma je ‚przyspawane’ do gazu) i mniej niż 50 minerałów. Wtedy może tylko dokonać szaleńczego ataku wszystkim co ma, ale przeważnie nie robi tego i wyczekuje na śmierć. A wszystko to np. z powodu utraty słabo bronionej kolonii przy minerałach (gdy te w głównej się już skończyły, a trzeciej bazy nie ma).

 

Podpucha do wyzerowania energii wroga

W dalszych fazach gry, jak to zwykle bywa, państwa posiadają jednostki specjalne z energią i własnymi umiejętnościami (np. High Templar, Queen). Dodatkowo wróg komputerowy świetnie potrafi się nimi posługiwać. Każda nasza próba ataku bazy wroga spotyka się z zaciętą obroną wszystkimi możliwymi skillami specjalnymi przebywających tam jednostek. Jak możemy temu zapobiec? Otóż jednostki komputera atakują zawsze, jak mają możliwość (gdy mają dowolnego wroga w zasięgu). Dlatego też możemy ‚starcie główne’ poprzedzić akcją (lub kilkoma akcjami) naszych ‚kamikaze’. Najlepiej jak jest to szybka jednostka latająca (np. Wraith, Mutalisk, Scourge, Scout), wlatujemy nią na tereny wroga i… latamy jak głupki, zahaczając o zasięg jak największej liczby jednostek specjalnych obrońcy. Nie ma sensu nawet atakować bo i tak nic nie zniszczymy, ważne by wróg marnował energię na potęgę. Jednostka oczywiście zostanie szybko zniszczona. Możemy powtórzyć akcję w razie potrzeby. Gdy wróg nie będzie miał już energii- wchodzimy do gry z armią właściwą. Zanim komputerowi odnowi się energia- będzie już za późno…

 

Atakowanie Transportowców

Każdy normalny gracz, gdyby przeprowadzał desant Overlordami (bez eskorty) i zobaczył po drodze takie coś, jak na obrazku powyżej- przerwałby momentalnie akcję i uciekał gdzie pieprz rośnie. Komputer jednak ma inne poglądy i zupełnie nie przejmuje się wrogim lotnictwem, dotyczy to dowolnej rasy, którą gra. Reakcje jego transportowców są zawsze takie same:

1) Zanim nie padnie pierwszy strzał- lecą sobie, jak gdyby nigdy nic.

2) Jak padnie pierwszy strzał, a są nad lądem- wyładowują całą zawartość (po czym ta nas atakuje, jeśli może)

3) Jak padnie pierwszy strzał, a są nad wodą/lawą czy inną przeszkodą- każdy z nich znajduje sobie punkt lądu najbliżej nich i tam się udaje, w celu wyładowania wojsk.

Nie trzeba chyba pisać, że najlepiej wyczekać, aż wrogi transport znajdzie się nad jakąś większą wodą/lawą i tam zacząć atak. Trzeba trzymać odpowiednio daleko flotę, aby ta sama nie zaczęła strzelać w nieodpowiednim momencie, ale jest to łatwe, gdyż wróg leci przewidywalnie, zawsze w linii prostej, zupełnie nie spodziewając się zasadzki. Atakujemy w momencie, gdy transport jest mniej więcej na środku przeszkody. Po rozpoczęciu strzelaniny nie możemy pozwolić, aby wróg odleciał za daleko i zdążył wyładować wojsko. Zawsze atakujemy całą dostępną flotą, najpierw jeden transportowiec, potem kolejny (nigdy wszystkie naraz, bo przy dobrych wiatrach możemy nic nie rozwalić). Frajda ze zniszczenia wyładowanych po brzegi transportowców jest olbrzymia 🙂


 

Strona Główna Poradnika

Podstawy Gry

Jednostki Wojskowe – Terran | Zerg | Protoss

Budynki – Terran | Zerg | Protoss

Strategie Gry

Multiplayer

AI (Przeciwnik Komputerowy)

Ciekawostki, kody i triki

Kampanie – Terran | Zerg | Protoss

Kampanie Broodwar – Protoss | Terran | Zerg


Komentarze

Jeszcze jedno 2014-05-21 11:35

Z jakiegoś powodu wróg doskonale posługuje się walkiriami+lotnictwem wsparcia. Jeśli poszliśmy w armię lotniczą, a wrogi terran ma walkirie, to spodziewajmy się najgorszego.

I jeszcze jedno: Przy ataku carierami niemal na bank wróg zajmie się najpierw interceptorami (zwłaszcza wieżyczki). Dlatego jest ważne, by te zawsze były w ruchu i nie dać szansy wiezyczkom przełączyć się na carriery. Co innego wrogi zerg, scourge zawsze idą na główną jednostkę. Wtedy też „prawy przycisk” i skoncentrowany ogień staje się przekleństwem. Interceptory w rozproszonym ataku łatwo dają sobie radę z nadlatującymi kamikadze, przy ataku skoncentrowanym jest jedna wielka tragedia.