Settlers2- Kampania Światowa (World Campaign)

Poziom1- Europa

Settlers 2 Europa

Mapa pierwszego poziomu w kampanii światowej w Settlersach II jest wierną kopią mapy Europy. Dlatego też w opisie, zamiast pisać „za górami za lasami” - będę operował prawdziwymi nazwami geograficznymi. Polecam przygotować atlas (albo Google Maps) przed rozpoczęciem kampanii.

Na początek kilka słów wstępnych. Kampania Światowa jest w mojej opinii trudniejsza od Rzymskiej, więc zalecam zacząć od tamtej, a tą zostawić sobie na deser.

Mapa w poziomie europejskim jest ogromna, więc rozgrywka będzie się dłużyć (mi zajęło to około 7 godzin). Polecam starannie planować ścieżki (unikać robienia labiryntów), dzieląc je na „autostrady” (jak najprostsze, bez wielu zakrętów, z flagą co 2-3 jednostki) i „dojazdówki” (boczne trasy do budynków i kopalń). Budowę „autostrad” będą nam krzyżować drzewa i kamienie, więc poprawiamy drogi na proste po oczyszczeniu terenu.

W odróżnieniu od Kampanii Rzymskiej (gdzie trzeba było dotrzeć do portalu) – tutaj cel jest bardziej krwawy, czyli zabicie wszystkich wrogów (spalenie ich początkowego zamku). Wrogów jest aż pięciu, mają oni wymierzony sojusz przeciwko nam (nie walczą między sobą), ale na szczęście nie są zbyt silni. Ciężko któregoś z nich wyróżnić, wszyscy są podobnej siły. Ich „stolice” zaznaczone są na mapce poniżej, konkretnie są to miejsca, gdzie leżą następujące miasta:


Czarny – Hiszpania (Sewilla)

Żółty – Holandia (Amsterdam)

Zielony – Szwecja (Göteborg)

Czerwony – Litwa (Wilno)

Fioletowy – Grecja (Ateny)


Największym problemem są niewystarczające zasoby złota, które jak najszybciej musimy wykopać. W dalszych okresach gry (jeżeli dobrze ją rozegramy) – odkryjemy kolejne zapasy złota, ale na początku jesteśmy skazani na jedno złoże w Alpach. Węgla i żelaza jest w bród, więc najsłabszych żołnierzy można zrobić setki. Kamieni też nie brakuje. Reasumując – wszystkiego aż za dużo, oprócz złota. Łącznie do ubicia mamy około 300 wrogich żołnierzy (ja 217 ubiłem klasycznie i około 100 z katapult), ale ponad 95% z nich to ci najsłabsi.

Zaczynamy na południu Włoch. Najważniejszy w tym poziomie jest dobry start. Na początku jak najszybciej musimy powiększać terytorium w stronę północną (wschodnią stroną półwyspu Apenińskiego), żeby ciągle budowała się strażnica – jedna się zbuduje, to od razu stawiamy kolejną przy północnym krańcu terytorium (gdy będziemy z tym zwlekać – złoto zajmie wróg, a my zostaniemy z ręką w nocniku). Tak więc priorytetem jest dotarcie do Alp i wykopanie stamtąd całego złota. Oprócz tego początek standardowy- rozpoczynamy produkcję desek (2 tartaki przy zamku), zbieranie kamieni, połów ryb itp. Na początku szkoda zasobów na farmy, młyny, piekarnie, świnki, rzeźników, gdyż bezproblemowo wyżywimy górników rybami i dziczyzną, upolowaną przez Hunterów. Ryb i biegających zwierzątek jest mnóstwo, a dopiero gdy się skończą, możemy przerzucić się na farmy.

Na naszym półwyspie jest pasmo górskie, zawierające bogate złoża węgla i żelaza, ale nie zalecam wykopywać go masowo (bo szybko skończą się nam górnicy i jedzenie), na początek wystarczą 2 kopalnie węgla i 1 żelaza. Całą parę warto skierować na wydobycie złota.

Gdy dotrzemy do rozstaju ścieżek (północne Włochy)- budujemy tam magazyn (Storehouse) – tak jak TUTAJ. Obok niego warto zbudować kolejne 2 tartaki. Najlepiej trzymać tam wszystkie ważne rzeczy (żeby nie trzeba było wszystkiego nosić z głównego zamku, położonego na przysłowiowym zadupiu), a Półwysep Apeniński wykorzystywać jako bazę surowcową (deski, zboże, kamienie, węgiel, żelazo, zboże). Kawałek dalej są wspomniane Alpy (SCREEN) - gdzie budujemy maksymalną liczbę kopalń złota. Od północy za chwilę przyjdzie tam żółty wróg, więc w miarę możliwości obstawiamy Alpy od północy katapultami (wcześniej trzeba usunąć kamienie i drzewka). Gdy wróg spali nasze kopalnie złota – to przysłowiowa „kaplyca” i wtedy nasze szanse na zwycięstwo mocno spadają. Złoto jest cenne, więc warto go nie marnować na ulepszanie żołnierzy w „bezpiecznych” strażnicach (włączamy w nich opcję z przekreśloną monetą, albo 'chamsko' odcinamy do nich ścieżkę, inaczej zmarnujemy kilka monet na zrobienie Generała, który nigdy nie stoczy ani jednej walki).

Gdy zaczniemy wydobywać złoto w Alpach i przetapiać monety w mennicach – zaczyna się druga faza gry. Warto na północ od Alp ustawić dużą strażnicę (Watchtower lub Fortress) oraz ze 2 katapulty, które będą bombardować żółtego. Gdy tak się zabezpieczymy – od północy nic nam nie będzie zagrażać, a my będziemy mogli skupić się na rozbudowie państwa. Dostawiamy brakujące budynki (produkcja narzędzi, zbrojownie, osiołki itd), przekształcamy „gospodarkę żywnościową” na masowe farmy (ryby i biegające zwierzątka już się kończą, więc nie mamy innego wyjścia) oraz poszerzamy granice. Pierwszym naszym celem powinien być fioletowy, który siedzi tuż za Adriatykiem, na terenie dzisiejszej Grecji i Bałkanów. Należy go jak najszybciej zlikwidować, bo w związku z „wąskością” Morza Adriatyckiego - ma on bezpośrednią granicę z naszymi początkowymi terenami i może zaatakować nasz główny zamek (jego żołnierze będą sobie w najlepsze szli przez cały nasz kraj i nikt ich nie ruszy – to błąd w logice gry, ale nic z tym nie zrobimy, więc trzeba ich zaatakować, zanim oni zaatakują nas). Po ubiciu fioletowego możemy zacząć eksploatować dwa niewielkie złoża złota w Karpatach (na obu ich końcach, w Słowacji i Rumunii). Trzecie złoże złota jest w prawym-dolnym rogu mapy, na niewielkim paśmie górskim (wszystko zaznaczone na mapce poniżej). Podobno jest też złoto w Wielkiej Brytanii, ale jest to kompletnie nie po drodze, a wyżej wymienione złoża wystarczą nam na przejście gry.

W tym momencie gry prawdopodobnie jesteśmy już potężnym państwem, więc wrogowie raczej nam nie zagrażają. Ich armie są słabe, w większości pozbawione lepszych żołnierzy (dla pewności możemy obserwować ilość ich złota na wykresach w grze). Kolejność ubijania przeciwników jest dowolna (najłatwiej chyba po kolei, od Hiszpanii po Litwę, lub odwrotnie, ewentualnie wszystkich jednocześnie na kilka frontów). Wrogowie budują mnóstwo strażnic (bardzo gęsto), więc gdy będziemy zdobywali każdą przy pomocy Generałów – szybko zostaniemy z samymi najgorszymi żołnierzami. Aby do tego nie dopuścić – zalecam używać katapult (kamieni na mapie jest ogrom) oraz zdobywać tylko te strażnice, które leżą na szlaku do stolicy (chamsko przedzielając wrogie państwo na pół). Przykład TUTAJ - spalonych mnóstwo domków, państwo podzielone na pół, a w budowie katapulta, która obejmie 3 strażnice wroga. Przed atakiem należy upewnić się, że atakowana przez nas strażnica nie znajduje się w zasięgu wrogiej katapulty, aby niepotrzebnie nie tracić wojsk.

Po spaleniu wszystkich pięciu stolic – przechodzimy do kolejnego poziomu-kontynentu. Odblokują nam się 3 kolejne kontynenty - Afryka, Azja Północna i Grenlandia.

Poniżej mapki i wykresy z mojej gry (grałem „w ciemno”, więc zajęło mi to ponad 7 godzin, będąc przekonanym, że końcem poziomu jest portal, a nie anihilacja wrogów). Jeżeli tutaj trafiłeś (a skoro to czytasz – musiałeś tutaj trafić) – na pewno będziesz miał łatwiej, mimo to życzę powodzenia i cierpliwości :) Ewentualne uwagi i zapytania proszę wyrażać w komentarzach u dołu strony.

 

Settlers 2 Europe Campaign(kliknij w obrazek, aby powiększyć) 

 

(kliknij w obrazek, aby powiększyć)

 

   Kampania Światowa:

1-Europa *** 2-Grenlandia *** 3-Afryka *** 4-Azja północna *** 5-Japonia

 6-Australia *** 7-Azja południowa *** 8-Ameryka północna *** 9-Ameryka południowa

 Strona Główna Poradnika do Settlers 2

 

Komentarze  

# frank 2016-02-26 01:45
Nareszcie... Chyba 5 lat Ci zajęło zaczęcie robienia tego opisu. Mam nadzieję, że kolejne pójdą "trochę" szybciej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# maRio 2016-03-15 21:37
Najtrudniejszy poziom z całej kampanii, następne są dużo łatwiejsze.
Wielu pewnie dało sobie spokój z tą kampanią po takiej rzeźni na samym poczatku...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# osadnik Radoslaw 2016-06-06 09:47
w końcu opis! Teraz spróbuję przejść. Po raz czwarty chyba ale się nie poddam tym razem :)
pozdrawiam Autora
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# osadnik Radoslaw 2016-06-11 10:23
Ponad 10 godzin grania ale się udało :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Numenoreon 2017-06-05 21:56
Po opisie i komentarzach spodziewałem się trudnej przeprawy, a przyznam szczerze - pomijając kwestię tego, że strasznie długo schodzi na dojście do 2 wrogów na północy, misja jest raczej prosta. Jeśli się spręży człowiek to praktycznie żaden z wrogów nie zdąży zbudować konkretnej armii, zajmujesz wrogowi wieżę 1 generałem, za nim posyłasz szeregowca - tylko po to, żeby umożliwić generałowi następny atak. Jedyne na co trzeba uważać to katapulty wroga, zajmiesz mu wieżę a tu pyk - po budynku i generale. Jeśli następne misje są łatwiejsze to raczej zbyt dużego wyzwania kampania nie będzie stanowić.

od admin: Następne misje są dużo prostsze. Ta jest trudna, bo mało jest złota oraz wróg z Dalmacji może sobie bezkarnie zaatakować nasze początkowe tereny we Włoszech. Gdy gra się "na ślepo" (nie wiedząc, że złoto jest w Alpach) - misja jest naprawdę trudna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież