Civilization 2: Tajemnicze i podejrzane zagrania AI- Przeciwnika Komputerowego

Nie wymyślono jeszcze takiej gry komputerowej, gdzie sztuczna inteligencja działała lepiej od ludzkiej. Problem występuje zwłaszcza w grach strategicznych. AI mają zaprogramowane pewne schematy, które nie zawsze zdają egzamin. Jedyna szansa dla komputera w starciu z człowiekiem, to po prostu... oszukiwanie. W Civilization 2 na najtrudniejszym poziomie komputer ma dużo więcej przywilejów, niż gracz (AI ma mniej buntów, zużycie żywności i produkcji jest mniejsze, nie mówiąc już o nieuczciwym zarabianiu złota, patrz u dołu artykułu). Pomimo tych forów, nawet na najtrudniejszym poziomie trudności można komputera łatwo pokonać. Poniżej spis 'popisowych numerów' w wykonaniu AI w Civ2:

 

Poziom Trudności

Przed rozpoczęciem gry wybieramy poziom trudności. Im trudniejszy, tym: szybciej lecą lata gry (mamy mniej kolejek na zwycięstwo), wcześniej mamy bunty w miastach, AI nas bardziej nie lubi, ale przede wszystkim szybciej się rozwija. Nie oznacza to, że gra mądrzej (zawsze gra tak samo głupio), ale po prostu szybciej rozwijają mu się miasta i produkcja w nich.

W zależności od poziomu trudności, inaczej wygląda produkcja i żywność w miastach komputera. Na poziomie Prince wygląda identycznie jak u nas (czyli np. Phalanx kosztuje 20 'tarczek', a pionowa liczba żywności wynosi 10). Oto przykłady jak to wygląda w przypadku AI, w tym samym miejscu (Anglia na mapie Earth) na poziomie Chieftain (Phalanx po 30 'tarczek', powiększenie miasta- 15 kolejek) oraz Deity (Phalanx po 16 'tarczek', powiększenie miasta- 8 kolejek). Wprawdzie nauka i finanse wyglądają na pozór tak samo, ale im wyższy poziom, tym komputer potrzebuje mniej środków na wynalazek. Kiedyś z nudów bawiłem się kodami gry i poziomy opisane są tak: 0-Chieftain, 1-Warlord ... 5-Deity. Zmieniłem z ciekawości tą liczbę na 255 (FF w hex, więcej się nie dało) i efekt był taki, że komputer miał takie cechy: powiększanie miast (wszystkich) z tempem 1 na kolejkę, budowa (obojętnie czego)- 1 kolejka. Wynalazek- 1 kolejka, do tego niezniszczalne jednostki (ciężko mu było rozwalić Dyplomatę) i kupa szmalu... Ja z kolei miałem w swoich miastach bezustanne bunty, a produkcja byle Warriors'ów chłonęła setki 'tarczek'.

 

Branie Irygacji znikąd

My, aby zrobić Irygację, musimy mieć dostęp do rzeki, oceanu bądź innej Irygacji. Komputer nie ma takich problemów, można się o tym przekonać robiąc mapę bez żadnej wody w Edytorze, poczekać kilkadziesiąt kolejek i włączyć widok całej mapy z Cheat Mode. Niekiedy długo to trwa, ale w końcu wystąpi irygacja jak się patrzy :)

 

Budowanie Fortec

Komputer uwielbia budować Fortece. Niekiedy są one pożyteczne, ale w strategicznych miejscach lub w Demokracji, kiedy chcemy wyjść jednostką z miasta bez buntów. Jednakże komputer buduje Fortece gdzie popadnie, nawet kiedy miasta potrzebują np. dróg- które dużo szybciej można wybudować (o tym kolejna ciekawostka).

 

 

Zaniechanie Budowy Dróg

Kolejny idiotyzm z ulepszeniami terenu. Drogi dla miast są równie ważne jak irygacja, najlepiej po prostu Settlersem najpierw na polu zbudować jedną, a zaraz potem drugą rzecz, żeby 2 razy nie chodzić w to samo miejsce. Jeżeli narzekamy na biedę, wtedy możemy budować same drogi, aby miasto mogło z nich korzystać (drogi budowane są najkrócej). Komputer jednak opanował przeciwny patent- budowanie irygacji bez dróg... Pewnie nie zdążył zrobić drogi, bo pilnie potrzebował Settlersa do budowy Fortecy :)

 

 

Rakiety

Komputer jeżeli tylko pozna technologię, uwielbia budować rakiety (Cruise Missile). Nawet kiedy ma ustrój Republika/Demokracja, niejednokrotnie buduje masową ilość rakiet, co paraliżuje jego zdolności produkcyjne. Co ciekawsze, komputer tymi rakietami atakuje prawie wyłącznie Okręty (ale AEGIS Cruisera się boją). Jest to trochę uzasadnione, ale oni budują tych rakiet po prostu za dużo... W dodatku jak na mapie nie ma Oceanów (a więc i marynarki), to komputer również buduje rakiety, których potem w ogóle nie używa.

Zakładanie Miast

Komputer ma problemy z doborem odpowiedniego miejsca na założenie miasta. Kiedy na mapie jest więcej graczy, lubi zrobić miasto pod nosem wroga. Zupełnie nie zwraca uwagi na bonusy terenu, po prostu robi miasto gdzie popadnie. Często, gdy uda mu się 'skolonizować' cały kontynent, zostaje dużo niewykorzystanych pól, a jednocześnie inne pola są w zasięgu 2 (albo nawet i 3) miast :) Komputer nigdy nie zbuduje miasta na skałach, lasach, czy wzgórzach, nawet gdy logika to nakazuje.

 

Budynki w Miastach

Komputer buduje budynki według określonej kolejności, nie bacząc na ich potencjalny zysk. W końcu i tak oszukuje na pieniądzach, więc po co ma się martwić :) Np. w mieście na powyższym obrazku jest w stanie zbudować Port czy Fortyfikacje Przybrzeżne. Umie też zbudować Platformę Wiertniczą na 1-polowym jeziorku.

 

Technologie

Komputer jedne wynalazki lubi mniej, inne bardziej. Np. Atomic Theory (która praktycznie nic sensownego nie daje) będzie chciał zdobyć za wszelką cenę. Jak zdobędzie miasto jakiejś zaawansowanej cywilizacji, to często wybiera najmniej potrzebny wynalazek. Często zdarza się, że gdy ma do wyboru Advanced Flight i Stealth, wybierze tą pierwszą możliwość, pomimo że nigdy nie robi Lotniskowców, a zwykłe bombowce są gorsze niż te typu Stealth...

 

Rozmieszczenie Jednostek na Froncie

Taktyczne rozmieszczenie jednostek podczas wojny to coś, o czym komputerowi nawet się nie śniło. Po prostu wysyła wszystko hurtowo jak leci. Powoduje to, że możemy się łatwo przed nim obronić, nawet słabszą armią. Gdyby poczekał chwilę i wysłał wszystkie wojska naraz, mógłby coś zdziałać. Wysyłając je pojedynczo ułatwia nam grę.

 

Karawany

Komputer na 90% możliwości będzie chciał wysłać Karawanę do miasta w innym kraju. Robi to 'w ciemno', co trwa niesamowicie długo. Kiedy natrafi na jakiś cypel, albo koniec kontynentu, wtedy jego Karawany głupieją- stoją w miejscu albo chodzą w kółko. Komputer bardzo rzadko ma w swoich miastach 3 szlaki handlowe (zazwyczaj ma klasycznie- 0), a wysyła je za granicę...

 

Wypowiadanie Wojen

Komputer bez logiki wypowiada innym wojny. Zwłaszcza na najtrudniejszych poziomach jest bardzo agresywny. O ile ma mu to pomóc w rozwoju, to jest to uzasadnione. Niestety (albo stety) jeżeli jesteśmy dużo silniejsi od niego, także lubi wypowiedzieć nam wojnę... Kiedy w odwecie zdobędziemy mu jakieś miasto, to błaga o pokój i płaci okup, a po kilku kolejkach znowu wypowiada nam wojnę. Takie działania AI pomagają nam podczas Republiki/Demokracji, kiedy senat blokuje nam swobodę.

 

Brak Zanieczyszczeń

To jawne oszustwo Komputera, ale dziękujmy Bogu, że tak jest. W dalszych okresach gry, kiedy komputer ma rozwinięte miasta, w prawie każdym powstaje ogromna ilość zanieczyszczeń. Na szczęście dla całej planety, nie wydostają się one poza miasto i nie robią 'czaszek' na mapie. Gdyby tak było, w 2000 roku ziemia składałaby się z samej pustyni i tundry. Aby sprawdzić to zjawisko, możemy w Cheat Mode wcielić się w rolę najsilniejszej cywilizacji komputera (z wieloma dużymi miastami) i poczekać kilka kolejek. Gwarantowane mnóstwo 'czaszek' i rychłe zmiany klimatyczne. Kiedy jednak komputer gra tą samą cywilizacją, 'czaski' nie wyskakują.

 

Bomby Nuklearne

Komputer (nie wiadomo skąd) zawsze wie, w których miastach mamy zbudowane SDI Defence i nigdy nie atakuje takich miast rakietami nuklearnymi. Po prostu wie, gdzie nie mamy ochrony i bezlitośnie wali bombami w takie miasta. Niestety (dla niego) budynek SDI Defence ma zasięg działania równy 3 kratkom, i tego już nie potrafi uwzględnić. Na obrazku powyżej przykład- w mieście Sevastopol nie ma ochrony, natomiast SDI z miasta Kharkov ma w swoim zasięgu Sevastopol. Komputer, korzystając ze swej tajemnej wiedzy wali dziesiątkami bomb- jedna po drugiej w Sevastopol (co wygląda tragikomicznie), ale te ataki są skutecznie odpierane przez SDI z Kharkov'a...

 

Kantowanie na Pieniądzach

Tu już poważne oszustwo. Powyżej ekran poskładany z miasta komputera. Zjawisko występuje zwłaszcza, jak komputer jest zaawansowany technologicznie, a nie ma wielu dużych miast (np. jak nie umie zbudować Sewer System). Wtedy większość jego miast będzie przynosić straty dzięki niskim dochodom i wielu budynkom do utrzymania. Kiedy w Cheat Mode zmienimy się w tą cywilizację, możemy sprawdzić klikając F5 jego bilans ekonomiczny. Często bywa niesamowicie ujemny, a mimo to kraj (pod wodzą AI) nie bankrutuje i ma nawet sporo gotówki... Kiedy my zdecydujemy się 'dla jaj' zagrać tą cywilizacją i załatać dziurę budżetową, to i tak nie obejdzie się bez sprzedawania budynków.

 

 Rozdziały Poradnika do Civilization II:

 

Komentarze  

# leon 2013-12-11 20:53
Chciałbym jeszcze dodać, że komputer oszukuje przy przemieszczaniu wszelkich rakiet.
Nawet gdy któreś z naszych miast jest szczelnie otoczone przez nasze wojska (dla ochrony granic państwa), komputer i tak jakimś cudem przylatuje swoją atomówką, jakby ją teleportował bezpośrednio na miasto.

Inna sprawa,
nawet jeśli zabezpieczymy wszystkie miasta obroną przeciw-atomową , to przy podbijaniu państwa wroga, nowo zdobyte miasta zwykle nie posiadają takich ulepszeń (lub są burzone przy zdobyciu miasta).
Komputer uwielbia wtedy walnąć atomówkę na swoich obywateli co moim zdaniem jest nielogiczne. Ze zdobytego miasta wielkości 20 zostaje nam marna 10, nawet jeśli komputer odzyska miasto to będzie ono kompletnie zrujnowane.

od Admin: To prawda. Jak komputer ma okazję, to wali atomówkami bez opamiętania. Jedyne bezpieczne miasta są z dala od miast komputera.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Krzysztof 2014-05-02 13:19
też nie do końca, bo choć komputer nie buduje lotniskowców, to rakiety wszelkiej maści przewozi na łodziach podwodnych i potrafi zrzucić bombę atomową na innym kontynencie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież